Plan Your Trade – Trade Your Plan

Nawiązując już do trochę odległych czasów. No może nie aż tak odległych… jakieś 5 lat temu, pracując w jednej z większych instytucji finansowych w Polsce usłyszałem od jednego ze współpracowników, że planowanie to czas stracony. Ta osoba odnosiła się do planowania działań sprzedażowych. Wychodziła z założenia, że nie ma sensu tracić czasu na planowanie, ponieważ klienci jeśli zechcą, to sami się zgłoszą. Obiektywnie muszę przyznać, że w dużej ilości przypadków tak właśnie się działo. Czy to było mądre podejście?

Uważam, że nie. Powiem więcej, przez wiele miesięcy próbowałem przekonać tę osobę, żeby zaczęła planować swoje działania sprzedażowe. Niestety bezskutecznie. Efektem tego było to, że na koniec okresu rozliczeniowego zawsze wkradała się niepewność, powodem której był oczywiście brak realizacji celów sprzedażowych.

Przełóżmy teraz to na trading. Czy również tak powinien wyglądać trading? Czy możemy pozwolić sobie na to, żeby w momencie siadania przed platformą, mieć w głowie pełno negatywnych emocji i być zdenerwowanym? Uważam, że nie. Oczywiście, na pewno znajdą się osoby, które powiedzą, „co on tam wie, wystarczy mi dobry system lub konkretne sygnały kupna/sprzedaży i będę zarabiał na rynku”. Nie neguję. Każdy ma inne doświadczenia i przyzwyczajenia. Dla mnie byłby to czas stracony. Co więcej, byłyby to stracone pieniądze. Podejście do tradingu jak do kasyna zgubiło już nie jednego. Trading to coś więcej niż ruletka.

To sztuka podejmowania decyzji w oparciu o dobrze przygotowany plan działania. Jeśli ktoś myśli o długoterminowym sukcesie w tradingu to bez planu się nie obejdzie. Trading można porównać do wyprawy górskiej. Na pewno znajdą się osoby, które wybierają się na taką wyprawę w przysłowiowych klapkach. Oczywiście można, ale jest to mało rozsądne. Nigdy nie wiemy, co może stać się na szlaku, kiedy będzie załamanie pogody i znajdziemy się w niebezpieczeństwie. Identycznie jest w tradingu, możemy handlować posługując się kupionym na aukcji internetowej systemem, natomiast nie liczyłbym na spektakularne sukcesy. Co będzie w momencie nieprzewidzianej sytuacji rynkowej, gdy zaskoczą nas jakieś dane makroekonomiczne lub jakiekolwiek nadzwyczajne wydarzenie, które będzie miało wpływ na walor którym handlujemy?

W takiej sytuacji uchroni nas tylko wcześniej przygotowany plan. Owy plan musi powinien zostać opracowany przez nas samych i dostosowany do naszych predyspozycji. Oczywiście korzystanie z wiedzy doświadczonych traderów przy tworzeniu swojego planu tradingowego jest jak najbardziej właściwe. Pozwoli to nam uniknąć sytuacji, o których istnieniu nie mamy pojęcia, a których inni doświadczyli podczas lat spędzonych na rynku. Takie podejście uchroni nas przed zagrożeniem w postaci bankructwa. Stworzony plan, koniecznie należy spisać, on nie może być tylko w naszej głowie. Wiele razy rozmawiałem z traderami, którzy mówili, że mają plan, natomiast jak przychodziło co do czego to tracili pieniądze. Tracili dlatego, że dokonywali transakcji nie zgodnych z własnym planem.

Trading Plan jest drogowskazem, który pokazuje nam, w którym kierunku powinniśmy się udać. Taki drogowskaz w tradingu to np. informacja jak dużą pozycję możemy zająć, gdzie otworzyć i gdzie zamknąć owe zlecenie, ale również co robić w sytuacjach nieprzewidzianych.

Pierwszy punkt to stworzenie planu, natomiast o wiele trudniejszym zadaniem jest konsekwentne trzymanie się tego planu. Rynek finansowy daje wiele możliwości, ale również oferuje wiele pokus, którym musimy się oprzeć. Jeśli myślimy o profesjonalnym, długoterminowym trading to dyscyplina i konsekwencja są fundamentem naszych działań na rynku.

Na koniec chciałbym jeszcze przytoczyć stwierdzenie, które usłyszałem kiedyś od jednego z traderów, z którym współpracowałem: „Lepszy pot wylany na treningu, niż krew podczas walki”. W ślad za tym przekazem proponuję poświęcić odpowiednią ilość czasu na przygotowanie swojego planu, tak żeby później uniknąć niepowodzeń.

Artur Sienniak